Tematy na YouTube

Jak znaleźć 50 tematów na YouTube, zanim nagrasz kolejny film

Skąd brać tematy na YouTube dla firmy? Trzy źródła pytań, pięć problemów i dziesięć typów filmów z jednego problemu. Poradnik z filmem.

Wiktor Matyaszek · YouTube Strateg dla firm B2B · 21.10.2026

W skrócie

Krótka odpowiedź

Nie musisz siedzieć nad pustą kartką. Większość tematów ktoś już Ci podsunął: w mailach, w komentarzach i w wyszukiwarce. Zbierasz pytania, grupujesz je w pięć problemów i każdy problem rozbijasz na dziesięć filmów. Wychodzi pięćdziesiąt tematów, a każdy zaczyna się od czyjegoś pytania.

  • Szukasz pytań, nie pomysłów.
  • Pytania bierzesz od klientów, z innych kanałów i z podpowiedzi wyszukiwarki.
  • W arkuszu grupujesz je w pięć problemów, które wracają najczęściej.
  • Każdy problem pokazujesz na dziesięć sposobów.
  • Każdy temat przechodzi filtr: czy osoba, która może u Ciebie kupić, chciałaby to obejrzeć?
Miniatura filmu „Nie wiesz, o czym nagrywać na YouTube? Zacznij od tej listy” Obejrzyj film na YouTube Nie wiesz, o czym nagrywać na YouTube? Zacznij od tej listy · 6:55

Szukasz pytań, nie pomysłów

Pomysł to coś, co Ty chcesz powiedzieć. Pytanie to coś, co ktoś już chce usłyszeć. Pomysł musisz dopiero komuś sprzedać, a na odpowiedź na pytanie ktoś już czeka.

Przez rok publikowałem na jednym z moich kanałów film codziennie. Gdybym czekał, aż pomysł sam przyjdzie, ten eksperyment skończyłby się po kilku tygodniach. Dziś tak samo planuję tematy dla kanałów firm i od tego zaczyna się każda moja współpraca.

Krok 1: zbierz pytania z trzech źródeł

Źródło 1: Twoi klienci

Otwórz maile i wiadomości z ostatnich 30 dni i wypisz każde pytanie, które ktoś zadał, zanim coś od Ciebie kupił. „Ile to kosztuje?”, „Czy to ma sens w mojej sytuacji?”, „Czym różnicie się od innych?”, „Ile to trwa?”.

Skrzynka to dopiero początek. Zajrzyj do notatek ze spotkań, do wiadomości na LinkedInie i do FAQ na swojej stronie. Jeśli masz handlowca, zapytaj, co słyszy najczęściej. On zna te pytania lepiej niż Ty.

Jest jeszcze miejsce, które mało kto sprawdza: opinie w Google, Twoje i konkurencji. Ludzie piszą tam, czego się bali przed zakupem i co ich zaskoczyło. To gotowe problemy opisane ich słowami.

Zapisuj wszystko słowami klienta. Klient nie wpisze w YouTube „optymalizacja podatkowa”. Wpisze „jak płacić mniejszy podatek”.

Źródło 2: inne kanały

Jeśli dopiero zaczynasz i nie masz jeszcze klientów, bierzesz pytania od cudzych widzów. Wejdź na kanał, który mówi do tych samych ludzi co Ty, i posortuj filmy od najpopularniejszych.

Szukasz filmu, który mocno odstaje od reszty. Porównuj go z innymi filmami na tym kanale, a nie z liczbą subskrybentów. Jeśli kanał zwykle robi na przykład 2 tysiące wyświetleń, a jeden film ma 40 tysięcy, to nie przypadek. Ten temat ludzi obchodzi.

Sprawdź jeszcze datę. Film sprzed pięciu lat mógł urosnąć, bo wtedy nikt inny o tym nie mówił. Najwięcej powie Ci taki, który wybił się w ostatnim roku. Z takiego filmu bierzesz problem, nie tytuł, i pokazujesz go po swojemu.

Potem otwierasz komentarze pod nim i szukasz trzech rzeczy:

  • pytań, na które autor nie odpowiedział,
  • komentarzy, w których ktoś się nie zgadza,
  • zdań zaczynających się od „a co, jeśli…”.

Źródło 3: wyszukiwarka

Komentarze piszą ludzie, którzy już kogoś oglądają. O co pytają ci, którzy jeszcze nikogo nie znaleźli, widać w wyszukiwarce.

Wpisz w YouTube główny temat swojej branży i nie naciskaj Enter. Wyszukiwarka rozwinie listę i pokaże, jak ludzie najczęściej kończą to zdanie. Potem dopisz na początku „jak”, „dlaczego”, „ile” albo „czy” i sprawdź jeszcze raz. To samo zrób w Google.

Możesz też dopisać po frazie jedną literę: „kanał YouTube dla firmy a”, „b”, „c”. Wyskoczą uzupełnienia, na które sam byś nie wpadł. Te podpowiedzi biorą się z tego, co ludzie naprawdę wpisują, więc wiesz, że ktoś tego szuka, zanim cokolwiek nagrasz.

Krok 2: pogrupuj pytania w pięć problemów

Masz teraz kilkadziesiąt pytań, ale to jeszcze nie są tematy. Połowa z nich mówi o tym samym innymi słowami.

„Ile kosztuje kanał dla firmy?”, „Czy to się opłaca?” i „Jak policzyć, czy kanał na siebie zarabia?” to trzy pytania, ale jeden problem: klient nie wie, czy mu się to zwróci.

Najprościej zrobić to w zwykłym arkuszu. W jednej kolumnie pytanie, w drugiej problem, który za nim stoi, a przy każdym powtórzeniu stawiasz kreskę. Po kilkunastu minutach zobaczysz, że te same problemy wracają. Wybierz pięć, które wracają najczęściej. To, co najbardziej ciekawi Ciebie, zostaw na później.

Krok 3: rozbij każdy problem na dziesięć filmów

Zwykle z jednego problemu robimy jeden film. Ten sam problem możesz jednak pokazać na dziesięć sposobów i każdy przyciągnie trochę innego widza. Przykład biura rachunkowego i problemu jego klientów: jaką formę opodatkowania wybrać. Tytuły ilustrują metodę, nie są poradą podatkową.

  1. Dlaczego to problem. „Dlaczego źle wybrana forma opodatkowania może Cię kosztować tysiące złotych?” Łapie ludzi, którzy jeszcze nie wiedzą, że mają kłopot.
  2. Jak to rozwiązać. „Jak wybrać formę opodatkowania w 15 minut?” Dla kogoś, kto już szuka odpowiedzi, często w wyszukiwarce.
  3. Błędy. „5 błędów przy wyborze formy opodatkowania.” Ludzie klikają, bo boją się, że robią któryś z nich.
  4. Mit. „Ryczałt zawsze jest najtańszy? Sprawdźmy.”
  5. Przykład klienta. „Klient przeszedł na ryczałt. Tyle zapłacił po roku.” Historia przekonuje lepiej niż teoria.
  6. Porównanie. „Ryczałt czy podatek liniowy? Liczymy na trzech przykładach.”
  7. Eksperyment. „Ten sam przychód, trzy formy opodatkowania. Wyniki.”
  8. Od zera. „Gdybym dziś zakładał firmę, wybrałbym…”
  9. Przed i po. „Zmieniłem formę opodatkowania. Co się zmieniło?”
  10. Kiedy to się nie opłaca. „Kiedy zmiana formy opodatkowania się nie opłaca?” Widz widzi, że nie próbujesz mu wszystkiego sprzedać.

Przykład klienta, eksperyment, od zera oraz przed i po wymagają własnego doświadczenia. Tego nie wygeneruje Ci żadne AI, a po takich filmach widz wie, że to robisz, a nie tylko o tym mówisz.

Pierwsze filmy z tej listy przyciągają ludzi, którzy dopiero odkrywają problem. Porównanie, przykład klienta i to, kiedy się nie opłaca, oglądają ci, którzy są blisko decyzji. Kanał firmowy potrzebuje jednych i drugich.

Zrób to samo z czterema pozostałymi problemami i masz pięćdziesiąt tematów.

Filtr przed nagraniem

Zanim cokolwiek nagrasz, sprawdź każdy temat jednym pytaniem: czy osoba, która może u mnie kupić, chciałaby to obejrzeć? Jeśli nie, skreśl.

Dokładnie od tego zaczynam pracę z kanałami firmowymi: najpierw problemy klientów, dopiero potem filmy. Jeśli chcesz zrobić to razem, ustalimy tematy na konsultacji albo w ramach strategii kanału.

FAQ

Najczęstsze pytania

Skąd brać pomysły na filmy na YouTube?

Z pytań, które ludzie już zadają: od klientów, w komentarzach pod popularnymi filmami w Twojej niszy i w podpowiedziach wyszukiwarki YouTube i Google.

Jak znaleźć tematy na YouTube dla firmy?

Wypisz pytania, które klienci zadają przed zakupem, pogrupuj je w problemy i wybierz pięć, które wracają najczęściej. Każdy z nich pokażesz na co najmniej dziesięć sposobów.

Jak z jednego tematu zrobić kilka filmów?

Pokaż ten sam problem z różnych stron: dlaczego to problem, jak go rozwiązać, najczęstsze błędy, mit, przykład klienta, porównanie, eksperyment, co zrobiłbyś dziś od zera, przed i po oraz kiedy rozwiązanie się nie opłaca.

Czy mogę brać tematy z filmów konkurencji?

Tak, ale bierzesz problem, a nie tytuł. Szukasz filmu, który mocno odstaje od reszty kanału i wybił się w ostatnim roku, a potem pokazujesz ten sam problem po swojemu.

Zobacz też

Następny krok

Chcesz, żebym spojrzał na Twój kanał?

Napisz, z czym masz problem. Odpowiem, od czego bym zaczął.

Napisz wiadomość